Religie starożytnego świata

Religie starożytnego świata kulturalnego rozpadają się na dwie grupy – bardzo nierówne pod względem swej wielkości liczebnej – na religie ludów pastersko – koczowniczych i na religie ludów rolniczych.

Najbardziej typowym przedstawicielem religii pasterzy – koczowników, a później organizacji kupców, rozrzuconych po różnych krajach i związanych między sobą wspólnymi interesami i wspólnym bogiem, jest religia żydowska. Mitologia żydowska jest niemal zupełnie niezwiązana z przyrodą i opowiada dzieje wędrującego narodu wybranego, któremu jego bóstwo obiecało rządy nad światem. Nie tylko brak kultu przyrody, lecz jakby ślepota na przyrodę. W Biblii przyroda niemal nie istnieje. Jest to religia najbardziej miejska, jaką tylko pomyśleć można. Pojęcie bóstwa jak najbardziej abstrakcyjne, dostępne tylko dla umysłowości kupieckiej, przywykłej do operowania pojęciami oderwanymi. Niespotykana w innych religiach skłonność ku sprawiedliwości społecznej, będąca zapewne osadem jakichś starych wewnętrznych walk klasowych. Kupcy po wsze czasy mieli ucho łaskawe dla skarg uciśnionych przez agrariuszy niewolników, sami bowiem czerpali swe dochody nie bezpośrednio z pracy niewolników, lecz z zysków handlowych, napływających ze źródeł, pokrytych tajemniczością, jakby z czystego błogosławieństwa bożego.

Tak zwane pogańskie religie przedchrześcijańskie świata starożytnego były wyraźnie pochodzenia rolniczego. Przy tym każda z nich związana była ściśle z określonym terytorium państwowym. Organizatorami państw byli przede wszystkim posiadacze terenów uprawnych, uprawiający je przy pomocy niewolników, lub wypuszczający je w dzierżawę chłopom pół niewolnikom, i zdobywający nowe ziemie przy pomocy własnej organizacji zbrojnej. Byli to uzbrojeni posiadacze ziemi. Wytworzona przez nich religijna nadbudowa musiała być wyrazem z jednej strony uzależnienia od żywiołowych sił przyrody, a z drugiej musiała być religijnym uzasadnieniem przemocy wojskowej i uprzywilejowanego stanowiska żyjącej z pracy niewolników szlachty agrariuszowskiej.

Chrześcijaństwo powstało z połączenia obu tych wielkich prądów religijnych. Chrześcijaństwo łączyło w sobie abstrakcyjne i niezwiązane z żadnym terytorium bóstwo handlarzy żydowskich z wierzeniami ludów pogańskich. Zawiera przy tym niemało osadów wielkich walk klasowych, rozgrywających się właśnie w czasach powstawania chrześcijaństwa. Te osady walk społecznych, występujące w Ewangeliach w postaci frazesów quasi-rewolucyjnych, są pierwiastkiem demagogicznym i doskonale nadają się do maskowania właściwej społecznej roli religii w ogóle: wytwarzają złudzenie, jakoby religia stała w obronie mas uciemiężonych.