Religia a nauka o religii cz. 9

Naukowa odpowiedź na te pytania jest póty niemożliwa, póki przyjmujemy, że religia jest czymś zupełnie wyjątkowym, niezależnym od wszystkich innych zjawisk.

Aby być zdolnym do naukowego badania jakiegoś przedmiotu, należy wyzwolić się w stosunku do niego od wszelkich przypuszczeń, jakoby był on obdarzony jakimś szczególnymi, poza światowymi właściwościami. Przedmiot badania musi być postawiony na równi ze wszystkimi innymi wchodzącymi do pracowni naukowej przedmiotami. Innymi słowy, aby być zdolnym do naukowego badania jakiegoś przedmiotu, należy wyzwolić się od wszelkich złudzeń religijnych w stosunku do tego przedmiotu.

Stosując to do religii, postawić musimy twierdzenie wprost przeciwne temu, co wygłasza, prof. Zieliński:

Aby być zdolnym do badania naukowego religii, należy samemu zasadniczo wyzwolić się od wszelkich resztek religijności, należy być zupełnie bezreligijnym.

Religia jest póty religią, póki uznaje się za mądrość najwyższą i póki jej źródła są dla niej samej przesłonięte świętą tajemnicą. Bóstwo jest póty żywym bóstwem, póki nie ujawnimy jego ziemskiego pochodzenia.