Jak i kiedy powstała nauka o religii cz. 9

Naukowa protestancka egzegeza biblijna doprowadziła do tego, że jeden z najwybitniejszych teologów niemieckich, pastor z Bremy Albert Kalthof doszedł do zabójczego dla teologii wniosku, że Jezus Chrystus nigdy nie istniał jako człowiek historyczny, że jest to postać całkowicie legendarna. Poglądy te wyraził Kalthof w książce pt. „Das Christus Problem” (zagadnienie Chrystusa) wydanej w r, 1903.

Ale nie tylko badania egzegetyczne zdzierały zasłony z odwiecznych tajemnic religijnych. W ciągu wieku XIX uczeni francuscy, niemieccy i angielscy dokonali wielkich odkryć historycznych. Odczytano hieroglify egipskie, zbadano wnętrza piramid i mnóstwa grobowców i odtworzono niemal w całości starożytną religię egipską. Olbrzymie wykopaliska w Mezopotamii i odczytanie pisma klinowego wydobyło na światło dzienne religię staro babilońską. Nie mniej doniosłe znaczenie miały wykopaliska w Azji Mniejszej. I oto powstały z martwych całe wielkie światy religijne i okazało się, że judeo-chrystianizm zgoła nie jest jakimś jedynym i nie mającym nic równego sobie systemem religijnym. Przeciwnie jawiły się jego uderzające pokrewieństwa z tamtymi dużo starszymi formacjami religijnymi. Stało się rzeczą niewątpliwą, że ta pozornie jedyna religia ludzkości jest tylko dalszym ciągiem tamtych, dużo starszych i pod niektórymi względami znacznie wyżej rozwiniętych religii.